27 lutego 2013

65.

Cześć!

Zaczynam notkę i z góry ostrzegam, ze będzie to chyba najdłuższa notka, jaka była na tym blogu, jestem wściekła, także wybaczcie mi, jeśli będzie zbyt chaotyczna. ;)

Jak już wspomniałam wczoraj chciałabym wam opisać moją przygodę z Über Hair Colour Remover - zmywaczem koloru do włosów. Oglądając w internecie filmiki i zdjęcia dziewczyn z przed i po użyciu zmywacza, pomyślałam, że efekt jest naprawdę super, więc zaryzykuję. Dziewczyny, które miały czarne włosy wracały do swojego w pełni naturalnego koloru. Od razu zaznaczam, że zabieg wykonywała fryzjerka, także nie ma mowy, żeby zrobiła coś nie tak jak powinna.

Także co mówi nam producent?

Chcę zmyć farbę z włosów, tylko bezpiecznie !

Farbowanie włosów nie zawsze daje pożądane efekty, gdyż np. kolor który uzyskaliśmy różni się od tego, który sobie wymarzyliśmy. Zdarza się także, że chcemy nadać włosom całkowicie nowego powabu, ale na krótko. Czasem musimy po prostu wybrać, czy chcemy na Sylwestra wyglądać szałowo, czy też wspomnienie szampańskiej zabawy jeszcze długo będzie podziwiane w pracy.

Dla pocieszenia dodam, że jest jeszcze inne rozwiązanie podsunięte prze laboratoria ÜBER w Wielkiej Brytanii – Zmywacz Koloru do Włosów (Hair Colour Remover). „Magia” zmywacza nie kończy się na tym, że usunie on nałożone na włosy kolory, ale że zrobi to bez szkody dla Ciebie, nie wysuszając skóry głowy.

Zmywacz Farby Do Włosów – ÜBER Hair Colour Remover nie zawiera środków szkodliwych dla włosów.

Zmywacz zawiera ekstrakt z Japońskiego Jedwabiu, znanego ze swych silnych właściwości ochronnych i nawilżających. Ten niepowtarzalny Zmywacz Koloru do Włosów ÜBER jest wygodnym i skutecznym sposobem na usunięcie niepożądanego koloru włosów. Zmywa również nagromadzone warstwy kolorów, które pozostały po poprzednich trwałych i półtrwałych farbowaniach włosów. Po użyciu naszego zmywacza włosy są natychmiast gotowe do kolejnego farbowania, dzięki czemu preparat jest profesjonalnie stosowany w salonach przed zabiegiem zmiany koloru włosów. Nie zawiera drażniących środków, takich jak utleniacze czy amoniak, tak że Twoje włosy nie będą wysuszone lub zniszczone.

Preparat jest bardzo łatwy w aplikacji, idealnie nadaje się do użytku domowego.

Wszystko ładnie pięknie. Oto zawartość opakowania:







Ja oczywiście biorąc pod uwagę długość moich włosów musiałam zamówić 2 opakowania, pominę już fakt, że na początku otrzymałam jedno, musiałam dzwonić i prosić o dosłanie drugiego opakowania, ale przysłali je bez problemu, także ok. Koszt jednego opakowania to 48,70, tak więc ja za 2 opakowania + koszt przesyłki zapłaciłam 134,56zł.

A teraz pokażę wam mega super efekt tego mega super świetnego zmywacza koloru:



Widzimy mój centymetrowy odrost i 'zdjęty kolor', który jest jakiś rudy!





Taki natomiast kolor ma reszta moich włosów:



Czyli bez zmian.

Jedyny plus tego wszystkiego jest taki, ze rzeczywiście nie niszczy włosów, zresztą czym miałby je zniszczyć skoro nawet nie zmywa koloru? Choć przyznam, że przesuszyły mi się trochę końcówki. Dodam jeszcze, że produkt naprawdę niemiłosiernie śmierdzi! Ja jeszcze do teraz, gdy umyję włosy cały czas czuję ten smród... Polecam wam też poczytać opinie na wizażu, dziewczyny piszą, że producent nawet do nich dzwoni i mówi, że z pewnością nie użyły produktu tak jak powinny... Po prostu totalna porażka i żenada... Najgorsze jest to, że mam jeszcze 2 opakowania produktu, ponieważ chciałam zobaczyć czy może po kilku użyciach zmyje kolor, jednak odechciało mi się tego całkowicie, myślę, że moje kolejne 134 zł wylądują w koszu!

A poza tym dziewczynki, czy może znacie kogoś w Poznaniu lub w okolicach, kto zająłby się moimi włosami i doprowadził je do jakiegoś stanu? Najchętniej zrobiłabym kąpiel rozjaśniającą, jednak na własną rękę się trochę boję...

29 komentarzy:

  1. oj, szkoda tych 134zł :/ i Twoich nerwów

    OdpowiedzUsuń
  2. Oj :-( to jest na maxa przykre. I tak dobrze że nie wyszło Ci na głowie jakieś zielone żółtko czy coś... Ale pieniądze wyrzucone w błoto...

    OdpowiedzUsuń
  3. Kochana, ale to normalne :( Taki ściągacz sztucznego barwnika daje sobie radę wtedy, gdy np. nie farbowaliśmy włosów wiele razy na ciemny kolor. W innym wypadku, lepsza byłaby kąpiel rozjaśniająca. Jak się boisz, to warto się udać do dobrego fryzjera. Swoją drogą, zabieg można wykonać 3 razy (tego samego dnia nawet). Ja dopiero po 2. razie byłam zadowolona (miałam Color Peel- a farbowałam wcześniej na ciemny kolor 3 razy zaledwie), a po 3. już nic się nie zmieniło. Ja ostatnio robiłam kąpiel rozjaśniającą i w sumie włosy nawet nie ucierpiały za bardzo, ale jak się boisz to może lepiej do fryzjera faktycznie...

    OdpowiedzUsuń
  4. Kochana, nie martw się, możesz przecież wrócić do ciemniejszego koloru na czubku głowy :) Masz trochę czasu na decyzję- czy iść dalej i robić kąpiel, czy też pozostać przy bezpiecznej opcji- farbowaniu na ciemno.

    OdpowiedzUsuń
  5. Oj, ja bym się przeszła po kilku salonach i pogadała z fryzjerkami, zebrała opinie. Oczywiście, może się okazać, że osoba, która sprawiała wrażenie kompetentnej, ale jednak wydaje mi się, że taka rozmowa dużo daje. Tylko, że to znowu kolejne wydane pieniądze i to niemałe :/

    OdpowiedzUsuń
  6. Tyle pieniędzy :o Nie dziwię się, że jesteś zła, sama byłabym wściekła

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana, zapraszam do mnie na nowość ;)

      Usuń
  7. To może jednak kąpiel i na to jakaś ładna, w miarę jasna (żeby nie było prawie czarnego brązu :) ) farbka? Kąpiel z dobrym rozjaśniaczem, dobrze wymieszana i nakładana etapami (poczynając od miejsca, gdzie ciemna farba była nakładana najczęściej, odrost natomiast w ogóle omijając) mogłaby być dobrym wyjściem, chociaż włosy trochę ucierpią, co wyjdzie dopiero z czasem. Moje są w dobrym stanie, ale wyczuwam większe zapotrzebowanie na keratynę + podcięcie końcówek :)

    OdpowiedzUsuń
  8. najczesciej po tylu obietnicach nic nie wychodzi..:/

    OdpowiedzUsuń
  9. dziękuję :) cieszę się, że u Ciebie nowa notka! Przebrnęłam przez całą i wcale się nie dziwię Twojej złości i irytacji.. Tyle pieniędzy w błoto! zero efektów za taką kasę.. tragedia

    OdpowiedzUsuń
  10. ja wogole boje sie robic jakies zabiegi w domu na wlasna reke..:/ :)

    OdpowiedzUsuń
  11. ohhh tak wiosna nadchodzi..! dzisiaj moj termometr pokazywal +10°..:)

    OdpowiedzUsuń
  12. kiedy nowa notka kochana..? :)

    OdpowiedzUsuń
  13. ah rozumiem, tez mialam dosyc niedawno maly kryzys co do bloga, ale najwazniejsze to to zeby sie nie poddawac..! ja postanowilam sobie dac jeszcze jedna szanse z pisaniem bloga i powiedzialam sobie ze jak dalej nie bedzie mi sie podobalo, to juz nigdy wiecej nie bede go pisala. wszystko sie odwrocilo o 180° i teraz nie wyobrazam sobie zycia bez mojego bloga..:) zycze ci tego samego..!!!! ;*

    OdpowiedzUsuń
  14. polecam, chociaż na Twoje długie włosy, to nie wystarczy na długo ;p

    OdpowiedzUsuń
  15. no tak, mają taaakie długaaśne włoski <3 trzeba przywyknąć ;p

    OdpowiedzUsuń
  16. kochana, raczej nie radze eksperymentować jeśli chcesz zejść do jaśniejszego koloru, zbliżonego do Twojego, pozostaje wyprawa do zaufanego fryzjera, który ściągnie kolor i ufarbuje włosy na kolor zbliżony do Twoich naturalnych. powodzenia i zapraszam do obserwowania :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Za taką cenę spodziewałam się czegoś lepszego, ale dobrze że nie zaszkodził Twoim włosom ;)

    Nominowałam Cię do Tagu jeśli masz ochotę zapraszam do zabawy http://cosmetics-rainbow.blogspot.com/2013/03/tag-libster-blog-award.html

    OdpowiedzUsuń
  18. A cóż znów tutaj tak cichutko, hmmm? :D
    U mnie ruszyło właśnie rozdanie - zapraszam ;) Może tym razem szczęście Ci dopisze ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Zawsze coś miłego napiszesz kochana ;*

    OdpowiedzUsuń
  20. hahaha, ale ja też tak zawsze mam!

    OdpowiedzUsuń
  21. ej, gdzie Ty jesteś:)? ja tu czekam na nową notkę:)

    OdpowiedzUsuń
  22. no też właśnie, trzeba przeciwstawiać się takiej pogodzie i nie popadać w marazm:D

    OdpowiedzUsuń
  23. cieszę się, że Ci się podoba ;)
    dziś kończę przeróbkę, mam nadzieję, że mi wyjdzie ;d

    OdpowiedzUsuń
  24. very nice! it turned out really great !

    OdpowiedzUsuń
  25. dziekuje bardzo. kochana co tam u ciebie slychac..? juz dawno nic o tobie nie slyszalam, a szkoda bo uwielbialam chytac twoje posty..:) wracaj szybko do naaaas..! :*

    OdpowiedzUsuń